K.O.Knausgård, "Wszystko ma swój czas", tłumaczenie M.Wild, Wydawnictwo Skrypt, 2009.
Kiedy przyniosłam tę książkę z biblioteki, myślałam, że napiszę niewiarygodnie pozytywną recenzję i będę pomstować na świat, że "Wszystko ma swój czas" jest w Polsce tak trudno dostępne. W końcu to powieść mojego ulubionego pisarza - Karla Ovego Knausgårda i to napisana jeszcze przed słynną "Moją Walką". Dwa tygodnie temu myślałam, że w ogóle nie została przetłumaczona na język polski. Okazało się jednak, że przed kilkoma laty książka ta została wydana w naszym kraju, w nieznanym mi dotąd wydawnictwie, które chyba już nie istnieje. Nakład był mały, a dodruk jest pewnie niemożliwy. Jakby tego było mało, okładka przeraża. Ale to w końcu Knausgård. Ta książka powinna być świetna.
"Wszystko ma swój czas" to specyficzna powieść. Opowiada o splątanych losach ludzi i aniołów zarówno w okresie po narodzinach Chrystusa, jak i w czasach starotestamentowych. Narrator nawiązuje w niemal popularno-naukowy sposób do dzieł różnych teoretyków i świętych, a potem snuje opowieści o Kainie i Ablu, Noem i potopie, Locie, życiu jednego z autorów tekstów o aniołach, a także swoim własnym losie. Nie są to opowieści, jakie możemy znaleźć w Biblii, choć oparte są na jej kanwie. To, co Stary Testament opisuje w kilku zdaniach, Knausgård przedstawia na kilkudziesięciu stronach, snując rozważania i podważając to, co bierzemy za oczywistość. Motywem przewodnim powieści jest jednak rola aniołów na ziemskim padole i to, jak współistnieją one z ludźmi. Lecz autor nie wdaje się z czytelnikiem w teologiczne dysputy, nie zajmuje się istotą samego Boga, interesują go jedynie jego posłańcy.
Powieść ta wzbudza we mnie ambiwalentne uczucia. Kiedy wypożyczyłam tę książkę z biblioteki, nie mogłam się doczekać, kiedy po nią sięgnę i zastanawiałam się, jakim kosztem będzie dla mnie przywłaszczenie jej z premedytacją. Dziś już wiem, że ją oddam. Wiadomo, chciałabym mieć na półce wszystkie utwory mojego ulubionego pisarza, ale "Wszystko ma swój czas" nie jest warte wykroczeń. Mimo że przepadam za fabularyzacją tematów biblijnych, muszę stwierdzić, że powieść Knausgårda ma swoje lepsze i gorsze momenty. Części napisane w stylu naukowym czy też popularno-naukowym, były zwyczajnie nudne. Pierwsze czterdzieści stron to istna męka i gdyby cała narracja wyglądała w ten sposób, pewnie, mimo autora, odłożyłabym tę książkę na wieczne nieprzeczytanie. Jednak potem zrobiło się znacznie ciekawiej. Knausgård daje życie biblijnym bohaterom i pokazuje, jak daleko im do ideału. Zdejmuje z piedestału Abla, usprawiedliwia Kaina i wyjaśnia postępowanie Lota. Również Noe okazuje się nieidealny. Kiedy patrzymy na niego z punktu widzenia jego siostry, zmagającej się z potopem, wydaje się bardziej tchórzem niż boskim wybrańcem. W tle tych opowieści pojawiają się anioły. Ich udział w ziemskim życiu wydaje się marginalny, ale w rzeczywistości, może być dużo większy. Knausgård przypisuje im niezwykle ważne role i opowiada o ich człowieczeniu. Kluczem do opowieści jest badacz Antinous Bellori, jego przeżycia i prace dotyczące boskich posłańców. Niestety, ta puenta i pomysł rozwiązania całej kwestii przebywania aniołów na ziemi pozostawia wiele do życzenia. Końcówka rozczarowuje. Tak samo jak pojawiające się na ostatnich stronach autobiograficzne fragmenty. I choć książka była wielokrotnie nagradzana i nie mogę jej zarzucić nic pod względem językowym, czy konstrukcyjnym, muszę stwierdzić, że zawiodła mnie fabularnie.
Mam wrażenie, że "Wszystko ma swój czas" to powieść jedynie dla pasjonatów. Dla tych, którzy uwielbiają tematy biblijne i nie straszna im naukowa stylizacja oraz dla fanów Knausgårda, niewyobrażających sobie, że można przegapić którąś powieść swojego ulubionego pisarza. I choć przychodzi mi to z trudem, muszę powiedzieć, że powieść ta nawet nie umywa się do innych napisanych przez Knausgårda. Jestem nią rozczarowana. I choć naprawdę nie spodziewałam się kolejnej "Mojej walki" wiem, że ten pisarz potrafi pisać w taki sposób, że trudno oderwać się od książki. W tym przypadku było jednak odwrotnie.
