sobota, 4 lutego 2017

Tajemnice sprzed lat zawsze mogą wyjść na jaw - o "Kamiennym żaglu" Åke Edwardsona

Å. Edwardson, "Kamienny żagiel", tłumaczenie M.Kłos, P.Urbanik, Czarna Owca 2012.
"Kamienny żagiel" to szósty tom cyklu kryminalnego o komisarzu Eriku Winterze autorstwa Åke Edwardsona. Przyznam, że czytałam poprzednie cztery. Piąty, niestety, nie wpadł w moje ręce, ale akurat tę serię wypożyczam z biblioteki, więc każdy książkoholik powinien zrozumieć to charakterystyczne zapętlenie kolejności. Muszę również przyznać, że nieznajomość tomu piątego nie przeszkodziła mi w lekturze. Pewnie, gdybym nie znała pierwszych czterech, też szybko zorientowałabym się, o co chodzi.
A o co chodzi w "Kamiennym żaglu"? W trakcie drugiej wojny światowej u wybrzeży Szkocji tonie szwedzki statek. Wszyscy, znajdujący się wtedy na pokładzie, giną. Sześćdziesiąt lat później syn jednego z zaginionych marynarzy otrzymuje tajemniczy list, dotyczący jego ojca. Poruszony mężczyzna jedzie do Szkocji i ślad po nim ginie. Komisarz Winter, wraz ze swoim kolegą z Wysp Brytyjskich - Stevem MacDonaldem, rozpoczynają śledztwo. Tymczasem w Göteborgu policjantka Aneta Djanali zajmuje się sprawą kobiety, nad którą znęca się mąż. Dochodzenie  nie jest jednak tak jednoznaczne, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.
Kryminały Åke Edwardsona prezentują wyrównany, całkiem wysoki poziom. Wiadomo, część jest lepsza, część gorsza, ale nie znajdziemy wśród nich typowych gniotów, które odkłada się po pierwszych stu kartkach. Dlatego, kiedy mówię, że "Kamienny żagiel" to słabsza powieść tego autora, nie myślcie, że czytając ją stracicie czas i zanudzicie się na śmierć. Jest dobrze, chociaż mogłoby być lepiej. Dwa, przeplatające się wątki, napędzają akcję, choć należy przyznać, że jeden jest dużo ciekawszy od drugiego (ale to pewnie tylko moja subiektywna opinia). Historia sprzed lat i związana z nią tajemnica są ciekawe, ale dość łatwe do przewidzenia. Dużo bardziej interesujący wydaje się wątek przemocy w rodzinie. Jest on zagadkowy, nieprzewidywalny i związany z bliskimi mi tematami społecznymi. Pozwala spojrzeć na świat, postrzegany przez nas tylko z jednej perspektywy, w zupełnie inny sposób. Przecież nie zawsze oprawcą jest ten, kto złoczyńcą się wydaje.
Interesująca w prozie Edwardsona jest wielogłosowa narracja. Niemal każdy z bohaterów przedstawia historię z innego punktu widzenia, przez co czytelnik ma wgląd w wielowymiarowy obraz sytuacji. Zabieg ten nie tylko buduje napięcie, ale również uświadamia nam wielość moralnych osądów.
Jeśli macie ochotę na lekki, acz ciekawy kryminał, sięgnijcie po książkę Åke Edwardsona. Choć "Kamienny żagiel" na pierwszy rzut oka nie wydaje się idealnym wyborem, jest to interesująca lektura na długi, zimowy wieczór. Perypetie komisarza Wintera są specyficzną przygodą, którą, ze względu na osobowość głównego bohatera, warto zacząć od początku. Jednak tym, zainteresowanym jedynie historią kryminalną, "Kamienny żagiel" może przypaść do gustu.

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Polecam, choć zaznaczam, że to nie jest najlepsza książka tego autora :)

      Usuń
  2. Kiedy uda mi się zmniejszyć te wszystkie zaległości w czytaniu, lata okrojonych spotkań z książkami robią swoje. Jednak nie poddaję się, oczywiście, że po książkę sięgnę. Szykuje się interesujące kryminalne zaczytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy patrzę na Twojego bloga i ilość książek, które czytasz, trochę trudno mi uwierzyć w te zaległości :) A jeśli chodzi o książkę Edwardsona - napisał lepsze kryminały, chociażby "Taniec z aniołem" :) Nasz okrojony czas najlepiej przeznaczać na powieści, które naprawdę wciągają :)

      Usuń
  3. W poprzednim komentarzu zauważyłam, że polecasz jeszcze lepszą książkę autora, więc myślę, że swoją przygodę zacznę właśnie od "Tańca z aniołem" :) Zapowiada się naprawdę intrygująco, a co jak co - uwielbiam takie klimaty! Obserwuję :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, szczególnie, że "Taniec z aniołem" to pierwszy tom cyklu :)

      Usuń
  4. Już od dawna mam na czytniku, ale coś nie kusi tak mocno jak inne. :P
    Hm...historia ze statkiem w sam raz dla mnie.
    Może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa, będę musiała do niej zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń